FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss

wenus

Sprawdź jakość powietrza

smog

Pogoda dla Głuchołaz

Przesuwaj palcem mapę i tabelę poniżej aby zobaczyć kolejne dni.
Reklama

(Artykuł przeczytasz w czasie 2 - 3 minut)

qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




Przeczytałeś już: 0% artykułu

angel 2915827 340 copy



„Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas kiedy nasze skrzydła zapominają jak latać”. Antoine de Saint-Exupery.

W życiu każdego z nas zdarzają się sytuacje, gdy poszukujemy wsparcia, słów otuchy, pokrzepienia. Najczęściej taka potrzeba występuje po scysji z bliską osobą lub gdy otrzymamy reprymendę od przełożonego albo gdy mamy kłopoty finansowe. Kwestie, które mogą nas nurtować można wymieniać bez końca. Mogą wpływać na nas w sposób demobilizujący. Jeżeli problemy powodują reakcję destrukcyjną, wzbudzają niepokój  i przysparzają zmartwień to w takim przypadku potrzebujemy pomocy, lub przynajmniej słów otuchy. Wówczas poszukujemy pokrzepienia i w związku z tym wypatrujemy anioła czyli przyjaciela, który będzie w stanie dodać otuchy  a czasami nawet będzie mógł podać chusteczkę gdy zaczniemy rozpaczać i rozpływać się we łzach. Wypowiedziane słowa przez przyjaciela, które można interpretować jako banalne „nie martw się, wszystko się ułoży a ja postaram się Ci pomóc” działają jak balsam, plaster na rany. Obecność bliskiej osoby, tego właśnie cichego anioła wspierającego nas w trudnych momentach jest bardzo newralgiczna.

Nasuwa się refleksja: czy my również potrafimy dodać otuchy, ukoić ból? Sporo osób, które nas otaczają zmaga się z wieloma trudnościami życiowymi starając się ukryć je przed światem. Perypetie, nieprzyjemne incydenty sprawiają, że na twarzach tych ludzi maluje się melancholia, pesymizm, przenikliwy smutek. Odczuwają potrzebę zwrócenia się o pomoc, lecz zażenowanie powoduje, że odizolowują się od innych ludzi. Wiele osób dostrzegając strapienie cierpiących po prostu odwraca głowę i ignorując ich odchodzi. Uważają, że nie powinni ingerować w nie swoje sprawy.

Jeżeli intuicja podpowiada nam, że dana osoba cierpi postarajmy się zainterweniować. Powinniśmy wówczas przejąć inicjatywę i nakłonić do rozmowy. Czasami może to być związane ze łzami, wykrzyczeniem negatywnych emocji. Należy jednak wykazać się empatią i spróbować zrozumieć doświadczenia i przeżycia. Wysłuchanie przyniesie z całą pewnością ulgę tej osobie. Unikajmy słów krytyki i nie starajmy się moralizować. Po prostu słuchajmy a w razie potrzeby potrzymajmy za rękę, przytulmy. To oczywiste, że nie jesteśmy w stanie udzielić pomocy w każdej opresji, ale uświadomienie tego przygnębionego, zdesperowanego człowieka, że zawsze może na nas liczyć w kwestii wysłuchania jest bardzo dla niego krzepiące. Wspólne poszukiwanie racjonalnego sposobu rozstrzygnięcia  dylematu może przynieść lepsze efekty. Być może po okazaniu naszego zainteresowania i zaangażowania skłonimy do otarcia łez, pobudzenia do motywacji, działania a dzięki temu może i zażegnania frasunku, balastu.

 Nigdy nie przechodźmy obojętnie, cynicznie obok kogoś, kto przejawia potrzebę podniesienia na duchu. Pomimo panującej  bezduszności, chłodu emocjonalnego my otwórzmy oczy a dostrzeżemy jak wiele goryczy, udręki jest wokół nas. Nie możemy bagatelizować tych, którzy bezgłośnie wołają o pomoc. Nie wiemy jak może postąpić ktoś, kto pozostanie odrzucony w momencie, w którym najbardziej potrzebuje przyjacielskiej dłoni a wszelkie próby nawiązania komitywy z kimś komu można wyrazić swoją rozpacz kończą się fiaskiem. Nie potrafimy przewidzieć czy ten osamotniony i zdruzgotany człowiek nie popełni życiowego błędu. Często wystarczy wysłuchać,  dodać wiary i nadziei na lepsze jutro.  Bądźmy więc jak te ciche anioły, które mogą wesprzeć a nawet udźwignąć z upadku i przypomnieć do czego służą skrzydła.

 Foto: Pixabay


Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


2 Nie lubię0

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Reklama
Reklama
Reklama

  DO GÓRY

Co, gdzie i kiedy? Kliknij!