FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss

wenus

Sprawdź jakość powietrza

smog

Pogoda dla Głuchołaz

Złap myszką i przesuwaj by zobaczyć inne dni.
Reklama

(Artykuł przeczytasz w czasie 2 - 3 minut)

qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




Przeczytałeś już: 0% artykułu

20190609 180746



 

 Właściciele oraz pracownicy sklepów  przeważnie monopolowych przeżywają prawdziwą gehennę związaną z notorycznymi incydentami ze strony delikwentów, którzy zakłócają spokój. Dopuszczają się kradzieży alkoholu. Podejmują próby zastraszenia, celem wyłudzenia tegoż produktu. Wiele osób twierdzi, że sposób postępowania tych ludzi świadczy o degeneracji i zdemoralizowaniu. Ich wybryki, karygodne poczynania określane są mianem patologii.

Żadne racjonalne argumenty nie wpływają na nich. Po dokonaniu kradzieży ignorują polecenie zwrotu artykułu  i zachowując się w sposób impertynencki, arogancki opuszczają sklep nie zwracając towaru. Sporadycznie zdarzają się ekstremalne sytuacje gdy ekspedienci sami usiłują  odzyskać skradzione towary. Wymaga to odwagi, gdyż  osoba będąca pod wpływem alkoholu, środków odurzających może zareagować w sposób agresywny. Jest to więc ryzykowne przedsięwzięcie. Dochodzi wówczas do scysji, awantur. Złodziejaszek zostaje poproszony o wyjście ze sklepu. Niestety prośba zostaje zbagatelizowana, zlekceważona. Wulgaryzmy, sarkazmy skierowane pod adresem pracowników padają, aż do momentu przybycia funkcjonariuszy policji. Władze interweniują nagminnie, ale niestety bezskutecznie, ponieważ Oni znowu powracają w to miejsce.

W wielu sklepach, w których dostępny jest alkohol np.: „Żabka”, pracobiorcy odczuwają wiele destrukcyjnych emocji takich jak irytacja, przerażenie. Aby zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa zaopatrzeni są w gaz pieprzowy. Frustracja, bezsilność i bezradność towarzyszą tym ludziom w każdy dzień pracy. Obawiają się kolejnych ekscesów (tłuczenie butelek, obelgi itp.). Ci ludzie, którzy przesiadują całe dnie na ławkach czują się zupełnie bezkarni. Nie przestrzegają obowiązujących zasad, oraz lekceważą i okazują wzgardę wobec panujących  nakazów  i zakazów.  Wprowadzają anarchię, bezprawie, oraz wywołują zbulwersowanie i dezaprobatę mieszkańców wobec, których również są natrętni i  proszą o jałmużnę na chleb. Cynizm i wyrachowanie pozwala im żerować na dobroduszności ludzkiej. Empatyczni ludzie pragnący udzielić pomocy pomimo obiekcji i ostrzeżeń innych wyciągają portfel i wręczają drobne pieniądze. To taki spontaniczny odruch serca motywujący do działania. Nie spodziewają się, że te pieniądze nie zostaną przeznaczona na zakup żywności, ale na kupno napojów alkoholowych. Asertywne osoby, które stanowczo zaoponują i odmówią "udzielenia pomocy" zostają obrzuceni błotem.

Właścicielka jednego ze sklepów podjęła decyzję o założeniu sprawy w sądzie o zniesławienie i pogróżki. Po udzieleniu przez dysponentkę reprymendy i poproszeniu o zachowanie spokoju doszło do ostrej wymiany zdań. Opryskliwa kobieta, która często przebywa w towarzystwie znanych głuchołaskich mężczyzn niestroniących od trunków zaczęła się odgrażać. Groźby karalne dotyczyły działań na  szkodę zdrowia dysponentki oraz dewastacją a nawet spaleniem jej lokalu spożywczo – przemysłowego.

Patrząc jednak na to z innego aspektu  nasuwa się nurtujące pytanie: czy istnieje opcja udzielenia pomocy również tym osobom uzależnionym? Są to osoby, które się w życiu zagubiły i toczą walkę o przetrwanie i normalną egzystencję. Potrzebują jednak pomocy. Przecież to są również ludzie.

Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


0 Nie lubię1

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy

Komentarze

trzeźwy
+1

trzeźwy

Wszystkich żuli z rynku powinni zapakować na ciężarówkę i wywieźć do obozu pracy bo menela inaczej nie nauczy dyscypliny jak pałą, batem i ciężką robotą, chodzi taki jeden z gnijącą nogą i robi obciach całemu miastu
andrzej g.
-1

andrzej g.

temat bardzo prosty do rozwiazania np.holandia.wydzielone male pomieszczenie w ktorym znajduje sie tylko alkohol, do ktorego dostep ma tylko personel. oddzielony szklana mala witryna, by mozna zobaczyc asortyment.jest kasa jest alkohol tyle w temacie, zul ma zamknieta furtke
Hela
+3

Hela

Problem nie tkwi w tym że są awanturnicy i pijacy tylko w tym że prawo nadal nie stoi skutecznie za pokrzywdzonym. Pijak i nałogowiec w stanie upojenia lub naćpania nie rozumie co jest dobre a co złe, chyba że go to bardzo zaboli, dlatego powinno się stosować co najmniej paralizatory...To skutecznie unieruchamia "problem" i nawet jeśli agresor akurat umrze to przede wszystkim z własnej głupoty a nie z winy tych którzy się bronią...I właśnie tutaj trzeba zmienić przepisy na korzyść broniących się.
Jurek
+5

Jurek

To miasto ma niesamowity potencjał turystyczny, ale z pijakami nie da rady. W entrum miasta siadają sobie na ławeczce narąbani w sztok, mordy odrapane i to w samym rynku... . Raz idę sobie z małą córeczką a prawie nad strażą miejską okno otwarte na oścież i gość leje drugiego po gębie. Co tu się wyrabia, Wstyd dla włodarzy że nie potrafią zapewnić spokoju w mieście, wieczne awantury i pijane typki skutecznie odstraszają jakichkolwiek turystów. Przejdźcie się w strony poczty "deptakiem" normalna melina. Co to ma być?! Co na to Pan prezydent miasta? od lat jest przedstawicielem tego "uzdrowiska", co w związku z tym przedsięwziął???
i tyle
+4

i tyle

"gdyż osoba będąca pod wpływem alkoholu, środków odurzających może zareagować w sposób agresywny". Nie tyle co "osoba pod wpływem", co " będąca na głodzie, która musi się napić, zażyć:
pojawianie się natrętnych myśli dotyczących picia alkoholu,
dreszcze, ból, drżenia mięśniowe, poty, nudności, poczucie osłabienia i braku energii, (zanik mięśni, nowotwory jamy ustnej, gardła i przełyku)
czynność serca może przyspieszać,(kardiomiopatia - choroba mięśnia sercowego)
zaburzenia snu (polegające np. na bezsenności, ale i na występowaniu koszmarów sennych),
osłabienie apetytu, ( uszkadza wątrobę, stłuszczenie i marskość, zapalenie trzustki. Bulimia (kobiety). Depresja.). Następuje przytępienie smaku, zapachu, spadek ostrości widzenia, niepokój, lęk, rozdrażnienie, wyjątkowa chwiejność nastroju, zaburzenia koncentracji i uwagi, zaburzenia pamięci i świadomości, majaczenia, opóźnieniu ulegają odruchy, a mowa i ruchy spowolnieniu, mowa staje się niewyraźna , ruchy tracą precyzję i elastyczność. Czas reakcji wydłuża się. Upośledzone stają się: reaktywność, zdolność odkodowywania nowych informacji i pamięć krótkotrwała. Może pojawić się zamroczenie,
przekonanie, że po wypiciu sprawność jest o wiele większa. (uszkodzenia mózgu, zespół Korsakowa, neuropatia, skurczenie mózgu). Następuje rozhamowanie behawioralne, które powoduje obniżenie progu dla wystąpienia zachowań antyspołecznych. ...
W artykule zainteresowano się przypadkami osób, które mogły sobie pozwolić "iść na całość" . Nikt nie potrafił lub nie chciał ich powstrzymać, gdy przy alkoholu tak ładnie się bawili i byli duszą towarzystwa. Picie alkoholu wywołuje objawy, które łatwo pomylić z objawami choroby psychicznej, którą to alkohol zaostrza. Nikt nie sprawdza, nie zastanawia się, jak piwo do obiadu, parę kieliszków ze znajomymi - nic takiego przecież, zaczyna nim rządzić. Nikt nie wie, bo nie chce wiedzieć, kiedy przekroczył granicę i od tych opisanych na ławce dzieli go tylko staranie i opieka partnera. Zanim partner, rodzina uświadomi sobie, że nie jest to pomoc, a zamiatanie pod dywan i przyzwolenie na rozwijanie się alkoholizmu, jest już za późno na zatrzymanie procesu. Wtedy, gdy zanika poczucie własnej tożsamości, godności, dotychczasowych potrzeb, celów oprócz jednego "muszę się napić"
xiy
+4

xiy

Może popełni Pani ciekawy artykuł Pani o gehennie SM, która dba z wielkim poświęceniem o bezpieczeństwo, porządek, niesie pomoc mieszkańcom. Jak to sąsiad sąsiadowi.
As
+20

As

Karanie nieściągalnych żuli mandatami to kpina z prawa i jego stróżów !
Byłem sam świadkiem jak po interwencji policji ukarane towarzystwo wywaliło mandaty do kosza - śmiejąc się i dalej pijąc w miejscu publicznym.
Jakby zamiast mandatu zastosować wzorem UK roboty publiczne - to by ich nauczyło zasad współżycia społecznego.
Reklama
Reklama
Reklama

  DO GÓRY