Sprawdź jakość powietrza

smog

Pogoda dla Głuchołaz

Złap myszką i przesuwaj by zobaczyć inne dni.
Reklama

(Artykuł przeczytasz w 3 - 5 minut)

qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




Przeczytano już 0% artykułu

Obraz 003
Od 1 stycznia skończy się dotychczasowej samowolki w zakresie sortowania odpadów komunalnych. Oczywiście, jak ktoś nie chce sortować - nie musi, ale będzie płacił raz tyle co dotychczas. Regułą w gminie jest, że każdy deklarował, że śmieci sortować będzie, choć w rzeczywistości tak nie robił. Ustawa, która wchodzi w życie ma naprawić tą sytuację. 



 W Polsce z segregacją odpadów było źle odkąd takie podziały na frakcje zostały wprowadzone. Brak edukacji już od dziecka w tej kwestii kiedyś jak i teraz sytuacji nie zmieniło. Zaniedbania w tej kwestii sięgają każdych kolejnych rządów na poziomie kraju. Jednak, to co teraz uchwalono, wprowadza w większości gmin chaos. Jednym ruchem rząd, bez okresu przejściowego wprowadza przepisy, które wymusza na nas Unia. Jednak ta sama Unia Europejska dała Polsce czas na przystosowanie się do koniecznych zmian aż do 2022 roku. A tymczasem rząd się pospieszył nie dając czasu na przygotowanie się do nowego. 

Od 1 stycznia wprowadza się tzw. "odpowiedzialność zbiorową". Pisaliśmy już o tym ponad miesiąc temu w tym artykule. Wówczas jeszcze nie podejrzewaliśmy, jakim wstrząsem będzie dla gmin i mieszkańców ta ustawa. Będzie wojna o śmieci - tak to oceniają osoby sprawą zainteresowane. 

Zasada jest prosta - podjeżdża pod boks z kontenerami samochód firmy EKOM. Pracownicy zauważają, że śmieci nie są odpowiednio wrzucone do kontenerów oznaczonych jako odpady zmieszane i odpady tzw. "suche". Zgłaszają to do gminy, która ma w drodze postępowania wyznaczyć dla mieszkańca lub grupy mieszkańców zmianę opłaty. Zamiast 12 złotych mieszkańcy zapłacą  24 złote od osoby za miesiąc, w którym stwierdzono niezgodność w kontenerach. Nie myślcie, że EKOM nie będzie kontrolował. Jak słyszeliśmy od szefa firmy, kontrole będą systematyczne.

O ile w przypadku domów jednorodzinnych sprawa jest prosta i cała rodzina za dany miesiąc będzie zmuszona zapłacić podwójnie, o tyle problem jest w przypadku zabudowy wielorodzinnej. Bo kontenery są wspólne. I tu właśnie zaczyna się "wojna o śmieci". Ktoś sortuje i pilnuje, by właściwe odpady trafiły do kontenera odpowiedniego koloru. Ale ktoś tego nie robi, mimo, że płaci tyle samo, bo przecież deklarował, że będzie sortował. Rezultat: Wszyscy mieszkańcy czy też rodziny korzystające z danego boksu na odpady płacić będą podwójnie. Zacznie się pilnowanie sąsiada, zacznie się wzajemna nieufność. Bo dlaczego ktoś, kto sortuje ma z powodu czyjegoś lenistwa płacić podwójnie? Tak ta sytuacja będzie lub już wygląda w całym kraju.

I tu właśnie wchodzimy z problemem na nasze, głuchołaskie podwórko. Co ma zrobić spółdzielnia mieszkaniowa? Jak w danym miesiącu podwoić w danym bloku opłatę? Bo MSM otrzyma z gminy informację o zaniedbaniu w boksie przy danej nieruchomości. i to ona ma egzekwować podwójną opłatę w danym bloku. Tak się składa, że MSM w Głuchołazach jest  instytucją zarządzającą największą ilością zabudowań wielorodzinnych. 

Jak wyjaśnia nam Naczelnik Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska, Jarosław Feret,  MSM ma na dniach wprowadzić do informacji mieszkańców mapki lub listy, w których będzie wykaz przypisanego do danej nieruchomości boksu na odpady. 

Tu pojawia się problem, o którym mówi także naczelnik: do wielu kontenerów są podrzucane śmieci z firm - bo te nie płacą od głowy, a od ilości odpadów. Problem jest w wielu miejscach miasta - w kontenerach pojawiają się odpady z firm, a szczególnie ostatnio tych zajmujących się naprawą samochodów. Mimo prowadzenia postępowania, która z Głuchołaskich firm w ten sposób pozbywa się problemu, ten proceder jest i nadal będzie trwał. Co mają zrobić mieszkańcy? Pilnować boksów nocą? Jak informuje naczelnik, rozwiązanie problemu znalazł jeden z mieszkańców montując kamerkę nad boksami. 

Najlepszym rozwiązaniem jest budowa zamkniętego boksu, a mieszkańcom rozdanie kluczy. Ale tu właśnie pojawia się brak okresu przejściowego w ustawie, choćby na zbudowanie takiego.  Od 1 stycznia zacznie się wymagać zmian, nie dając czasu na przygotowanie się. Dlatego już możemy być pewni, że od stycznia będziemy płacić za odpady podwójnie. Nawet, jeżeli te swoje odpady segregujemy. 

Ustawa ma wymusić poprawę odzysku (recyklingu) z odpadów. Bo jak dotąd, z powodu tego, jak sortujemy, firma jest w stanie odzyskać do recyklingu tylko 3 procent odpadów. A docelowo Polska ma odzyskiwać przynajmniej połowę. Na tyle pozwalają firmie zabudowane linie sortownicze.

System odpowiedzialności zbiorowej ma poprawić recykling, ale może sytuację selekcji  diametralnie odwrócić. Bo po kilku miesiącach płacenia podwójnej stawki, każdy, nawet najbardziej gorliwy w trosce o odpady mieszkaniec straci cierpliwość. Bo po co sortować, skoro z powodu sąsiada czy sąsiadki, która tego nie robi, płacę podwójnie? Chyba raczej nie będziemy sprawdzać, co w wynoszonych workach na odpady ma sąsiad. Albo nie będziemy pilnować boksów, bo okoliczny sklep wynosi po zamknięciu kartony z opakowań zbiorczych i przy okazji, coś jeszcze?

Czy MSM lub zarządcy wspólnot mieszkaniowych planują budowę zamykanych boksów? Tego postaramy się dowiedzieć już po nowym roku. Wydaje się, że to najlepsze rozwiązanie tak zwanej "odpowiedzialności zbiorowej".

Jedno jest pewne. Od stycznia za śmieci zapłacimy drożej. To duża różnica dla rodzin z dziećmi. Tradycyjna rodzina 2+2 zamiast 48 złotych, zapłaci tych złotówek 96. Szczególnie zaś zapłacą mieszkańcy wspólnot, lokatorzy kamienic gminnych i spółdzielczych - tam gdzie najtrudniej jest segregować. Domy jednorodzinne z reguły skutecznie te odpady segregują.

Obyśmy tą podwójną stawkę płacili do czasu, aż, wzorem naszych zachodnich sąsiadów, nauczymy się dbać o śmieci, a co za tym idzie, o naszą planetę, którą kiedyś oddamy we władanie naszym dzieciom i wnukom. Bo jak już się tego nauczymy, to i nam w portfelu więcej zostanie a i nasze środowisko naturalne nieco odetchnie.

Zdjęcie w nagłówku: Kiedyś było dobrze. Byle jak i bez sortowania. 

Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


1 Nie lubię0

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy

Komentarze

Jolka

Jolka

Rozumiem z tego artykułu, że do końca roku EKOM najpierw posprząta czyli pozostawi porządek (bo tego nie robili w wyznaczonych terminach) a dopiero potem zacznie "porządnie" rozliczać. Nie tylko w Gierałcicach jest syf obok pojemników. Jest w Konradowie, Głuchołazach, Charbielinie... Ba, nawet wystawione tzw. gabaryty czekają co najmniej od pól roku...
Maciej
+1

Maciej

Rozumiem z tego artykułu, że te odpady, które zalegają nadal pod śmietnikami (różnych gabarytów, bo nie sprzątane od dawna), my będziemy mieli obowiązek je POSEGREGOWAĆ?
Rozumiem też, że będę musiał poszerzyć swoja kuchnię lub balkon, by poukładać tam pojemniki na gnijące np. resztki owoców czy łupiny z ziemniaków, puszki ... aby potem 1 w miesiącu je wynieść na wyznaczone miejsce, tak? Niech się cieszą szczury i myszy ! Brawo dla myślących i dbających o nasze życie i bezpieczeństwo.

  DO GÓRY


Nekrologi. Ślij (bezpłatne) poprzez formularz w zakładce Redakcja.

Co, gdzie, kiedy? Bieżące imprezy i zaproszenia. Organizujesz imprezę? Ślij plakat do nas.

Przeczytaj także: